Zima

Zima zaskoczyła…

W PRL-u co roku żartowano sobie, że zima zaskoczyła drogowców. Później ten żart stracił trochę na sile, bo zimy stały się u nas jakby łagodniejsze. Do tego służby drogowe zdały sobie sprawę, że istnieją serwisy pogodowe, które potrafią przewidzieć opady śniegu i niskie temperatury. W efekcie, tegoroczna zima drogowców raczej nie zaskoczyła. Drogi są w większości dobrze utrzymane i nie mam problemów z dojazdem do pracy, nawet we wczesnych godzinach rannych. Mam natomiast wrażenie, że zima skutecznie zaskoczyła samych kierowców.

Zima

Co rano obserwuję, jak sąsiedzi klnąc na cały świat, próbują odpalić swoje samochody. Jednak mało kto sprawdza stan akumulatora przed zimą i jeśli ten jest słaby, to zabiera go wieczorem do domu i podpina do prostownika. Ba, myślę, że niewielu jest kierowców, którzy ten prostownik posiadają. Ratunkiem mają być wzywani taksówkarze z kablami. Wcale się tym ostatnim nie dziwię, że nie kwapią się do takich zleceń, bo zajmują one czas, a i dochodzi jeszcze ryzyko rozładowania własnego akumulatora. A przecież wystarczyłaby odrobina zapobiegliwości.

Osobną sprawą jest poranny rytuał skrobania szyb. Ja rozumiem, że trzeba być oszczędnym, ale skrobaczka kosztuje kilka złotych i wydatek ten nie zrujnuje domowego budżetu. Widziałem już polewanie szyb gorącą wodą z czajnika, octem i innymi wynalazkami. To cud, że auta mają jeszcze szyby i nie przerdzewiały ze szczętem. Również odśnieżenie auta wydaje się być dla wielu osób problemem. Jakby nie zdawali sobie sprawy, że jazda z górą śniegu na dachu grozi mandatem. Gorzej, jak ten śnieg zmieni się w lód, bo wtedy o tragedię nietrudno.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.