Wychowanie bez klapsa


Często uważa się, że wychowanie bez bicia jest albo niemożliwe albo złe, czy też inaczej – myli się je z tzw. wychowaniem bezstresowym. Tymczasem można wychowywać mądrze, skutecznie, kształtować  wartościowych ludzi nie używając w ogóle przemocy.

Klaps – porażka wychowawcza

Tak, tak, porażka. Kiedy człowiek ucieka się do przemocy? Kiedy jest bezradny, kiedy nie potrafi znaleźć argumentów.  Tak jest z klapsem. To wyraz bezsilności rodzica w danej sytuacji. W dodatku uczy dziecko niewłaściwego rozwiązywania problemów. Żadne dziecko nie zostało dobrze wychowane poprzez bicie. Za to często dzieci bite wyrastają na gorszych oprawców niż ich rodzice… Mój dziadek nigdy nie uderzył  żadnego ze swoich pięciorga dzieci, wystarczyło jego stanowcze spojrzenie, by wiedzieli, że przesadzili w swoim zachowaniu. To był ich autorytet.

Bez klaps nie znaczy „bezstresowo”

Wychowanie bezstresowe polega na usuwaniu z drogi dziecka wszelkich sytuacji, które mogłyby narazić je na stres. Mylnie jednak uważa się, że stosowanie wobec dziecka wymagań dotyczących przestrzegania reguł, norm czy zasad je stresuje. Nic bardziej mylnego! Dobry pedagog wie, że dziecku potrzebne są zasady, gdyż dają mu one poczucie bezpieczeństwa, pozwalają przewidzieć konsekwencje, uczą właściwych wyborów, przewidywania. Dziecko wychowywane bez zasad szuka coraz to nowych „wrażeń” testując w ten sposób swoich rodziców i ich granice wytrzymałości. Nie robi tego złośliwie, taka jest natura dziecka – poszukiwanie nowych doznań, poznawanie świata. A rolą rodzica jest rozsądna ochrona – pozwalająca na odkrycia, ale w granicach bezpieczeństwa.

Jeśli nie klaps to co?

Rozmowa, aktywne słuchanie i jeszcze raz rozmowa. Okazuje się, że większość tego, co my, dorośli, uważamy za rozmowę z dzieckiem, w rzeczywistości jest monologiem oceniająco-oskarżającym lub nakazująco-rozkazującym, które z prawdziwą, szczerą i uważną rozmową nie mają nic wspólnego. Tymczasem w rozmowie często od mówienia ważniejsze jest słuchanie, aktywne i prawdziwe…

Doskonale jest to opisane w książkach Tomasa Gordona: Wychowanie bez porażek czy Wychowanie bez porażek w praktyce.

Warto też zapoznać się z innymi publikacjami, np. Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, żeby dzieci do nas mówiły.

Trzeba także pamiętać, że przemoc nigdy nie rodzi niczego dobrego. Przemoc zawsze rodzi przemoc…

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.