Czy warto jechać na Ukrainę?

Kraj naszego wschodniego sąsiada chyba nigdy nie miał przesadnie dobrej prasy w Polsce. Wcale to jednak nie powinno Cię odstręczać od wyprawy za Bug!

Co takiego jest w po tej drugiej stronie granicy, że tak bardzo Cię do niego zachęcam? Cóż, być może nie będę obiektywny jako człowiek który zjeździł praktycznie całą Ukrainę i spędza tam prawie każdą wolną chwilę, lecz przynajmniej się postaram. Zacznę od, jakże bliskiego sercu każdego polskiego turysty tematu, czyli kosztów.

Tani wyjazd

uahTrwający od 2014 roku kryzys polityczny sprawił, że ukraińska waluta uległa kilkukrotnej dewaluacji. Ceny w sklepach mogą szokować – chleb kosztuje prawie 10 UAH, benzyna 25 UAH – do momentu aż nie przeliczymy tych wartości na złotówki! Oczywiście nie mogę powstrzymać się od smutnej refleksji – pamiętam czasy, gdy te ceny były nawet 3 razy niższe, a zarobki były na podobnym poziomie co teraz…

Co by jednak nie mówić, Ukraina jest wyjątkowo tania dla Polaków. Jeżeli chcesz przynajmniej na chwilę zmienić krajobraz za oknem i nie wydać przy tym fortuny, jest to wyjątkowo korzystny wybór. Przykładowo, w tym roku spędziliśmy wakacje w Odessie – jednym z największych kurortów nad Morzem Czarnym. Cały wyjazd trwający ponad tydzień (na 2 osoby) kosztował mnie mniej niż wypad ze znajomymi do Trójmiasta na kilka dni, podczas którego spałem w akademiku! A dodam tylko, że w Odessie zamieszkiwałem w 4* gwiazdkowym hotelu.

Ciekawostki na każdym kroku

Pozostawiając pieniądze na boku, warto wspomnieć o tym, że na Ukrainie po prostu nie sposób się nudzić. Zdecydowana większość Polaków sentymentalnie wybiera Lwów, który niczym nie ustępuje Grodowi Kraka pod uah214względem liczby zabytków. Popularne są twierdze – Kamieniec Podolski, Chocim… Podobnie jest choćby w Czerniowcach czy Tarnopolu, a nawet Kijowie.

Na Ukrainie coś ciekawego znajdą także wielbiciele turystyki ekstremalnej (Czarnobyl) oraz osoby ciekawe jak żyją dyktatorzy (willa byłego prezydenta pod Kijowem).

Czy jest bezpiecznie?

Dopóki omijasz tereny na których toczy się konflikt zbrojny (czyli niewielki pas ziemi na wschodzie), nie grozi  Ci żadne niebezpieczeństwo! Mówię Ci to z własnego doświadczenia – niedawno (maj 2016) byłem w Charkowie, który graniczy z terenami gdzie toczą się walki. Większe zagrożenie odczuwałem chyba w Warszawie w okolicach Dworca Centralnego…Innymi słowy – od polskiej granicy aż do Kijowa jest całkowicie bezpiecznie. Dalej – też, choć zabytków jakby mniej i aby poznać te tereny, warto najpierw zobaczyć główne atrakcje.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.