rozmowa

Rozmowa w aucie

Ilekroć poruszam się samochodem po mieście, jestem zdumiony, jak wiele osób za nic ma przepisy. Zwłaszcza te dotyczące używania telefonów komórkowych. Praktycznie na każdym skrzyżowaniu można zobaczyć osoby, które siedząc za kierownicą, trzymają jednocześnie przy uchu telefon. A przecież to jest wykroczenie, za które grozi mandat i punkty. Szczególnie dziwi mnie to w przypadku osób, które poruszają się po mieście nowoczesnymi samochodami, bo większość z nich jest wyposażona w technologię bezprzewodową, pozwalającą łączyć telefon z urządzeniami nagłaśniającymi w samochodzie.

rozmowa

A nawet jeśli auto nie ma fabrycznie takiej opcji, to przecież na rynku jest mnóstwo urządzeń, które ją zastąpią. Są niewielkie, łatwe do zamontowania i naprawdę świetnie się sprawdzają. Ostatnio znajomy zamontował sobie takie coś w zabytkowym maluchu i działało bez zarzutu. Do tego koszt takiego ustrojstwa rzadko przekracza 200 zł, czyli mniej niż wydaje się na tankowaniu do pełna auta średniej klasy. W sumie jeden uniknięty mandat i już się zwraca. Naprawdę zatem nie rozumiem, dlaczego tak niewielu ludzi korzysta z takich możliwości, albo chociaż ze słuchawki dousznej, która jest jeszcze tańsza.

Jednak zupełnym mistrzostwem jest pisanie w czasie jazdy smsów. Nie raz i nie dwa widziałem ludzi, którzy to robili nie tylko na światłach, ale jadąc ulicą. Pamiętam też historię o kobiecie, która w czasie jazdy w korkach rozwiązywała krzyżówki. Ludzka pomysłowość naprawdę nie zna granic i może doprowadzić na skraj rozpaczy. Czy ci wszyscy kierowcy nie rozumieją, że chwila nieuwagi może tu kosztować życie? Mam wrażenie, że nie nauczą się do czasu, aż będzie za późno.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.