Su-27

Rosyjskie myśliwce

Nie wiem dlaczego, ale fascynują mnie rosyjskie samoloty myśliwskie. Jest coś w linii tych maszyn, co nadaje im wyjątkowo drapieżnej, ale i pięknej nuty. Wystarczy spojrzeć choćby na poczciwe już MIG-i 29, które do niedawna latały jeszcze po polskim niebie. To naprawdę solidne konstrukcje, o wielorakim przeznaczeniu. Gdyby wyposażyć je w nowoczesną awionikę i odpowiednio serwisować mogłyby spokojnie jeszcze trochę polatać. Niestety na dostawy i serwisowanie poradzieckich samolotów nie ma szans w naszym kraju, dlatego trzeba spoglądać za naszą wschodnią granicę, gdzie ciągle ich pełno.

Su-27

Rosjanie przygotowują też swój samolot piątej generacji, którym ma być Su-57. Maszyna wygląda naprawdę niesamowicie, choć na obecnym etapie jeszcze nie opracowano finałowych silników, które mają wycisnąć z niej maksimum możliwości. Oczywiście nie brakuje głosów, że jak wszystko w Rosji, tak i ich samoloty są robione prowizorycznie i to cud, że latają. Głupcem jednak byłby ten, kto lekceważyłby ich funkcjonalność. Być może nie wygrają walki 1 na 1 z F-22, bo F-35 to trochę inna para kaloszy, ale mogą przytłoczyć masą.

Do tego, przy państwowym nakazie produkcji, mogą być tworzone w ilościach, o których inne kraje mogą tylko marzyć. Nie muszą się specjalnie oglądać na innych, choć oczywiście koszty odgrywają tu niebagatelną rolę. Tylko, że w centralnie sterowanym państwie, można szybko przesunąć nakłady i tłuc samoloty na potęgę. Z tym już trudno się spierać. Na szczęście na razie maszyny te nie są wykorzystywane w konfliktach w Europie, bo choć piękne są też przerażająco groźne i raczej nie chcielibyśmy oglądać ich na naszym niebie w innej postaci niż podczas pokazów.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.