odstęp

Odstęp na drodze

Jednym z najczęstszych błędów, które napotyka się na polskich drogach jest nieumiejętność kierowców do właściwej oceny odległości. Z uporem godnym lepszej sprawy kierowcy zachowują duże odstępy tam, gdzie nie ma na to potrzeby, a jadą „na zderzaku” tam, gdzie powinni trzymać się z daleka. Pierwszy przypadek występuje zwykle w warunkach miejskich, gdzie w korkach, nagle potrzebujemy nie wiadomo jakiej przestrzeni. Wydaje nam się, że auto z każdej strony powinno mieć kilka metrów miejsca. W rezultacie korki się wydłużają i blokowane są skrzyżowania. A wystarczyłoby tylko trochę pomyśleć.

odstęp

Zdaję sobie sprawę, że pewien odstęp powinien być zachowany na sytuacje awaryjne, jak przejazd karetki, policji czy straży pożarnej. Pojazdom uprzywilejowanym trzeba ustąpić, ale stając w korku można od razu ustawić się zarówno bliżej poprzedzającego pojazdu, jak i krawędzi jezdni. Dzięki temu nie tylko będziemy mieli miejsce na manewr, ale obok nas będą mogły przejechać bezpiecznie jednoślady. Drugi problem, to jazda „na zderzaku”. Gdy tylko wyjedziemy z korka trzymamy się blisko poprzedzającego pojazdu, nie dając sobie dość miejsca na manewr w przypadku gwałtownego hamowania.

Pół biedy, jeśli następuje to w warunkach miejskich, gdzie prędkości nie są zbyt duże, a skutki stłuczki to tylko pogniecione blachy. Ale gorzej jest na drogach szybkiego ruchu. Specjaliści mówią, że powinno się zachowywać odstęp trzech sekund. Czyli jeśli poprzedzające nas auto mija słupek, to liczymy, za ile miniemy go sami. Jeśli mijają co najmniej trzy sekundy, to jest to dość miejsca na manewr w razie sytuacji awaryjnej. Mniejsza odległość to gwarancja spektakularnej kraksy w przypadku gwałtownego hamowania.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.