śmieci

Las i śmieci

Uwielbiam wypoczynek na łonie przyrody. Często, jeśli nie mogę akurat pojechać w góry, wybieram się do jakiegoś pobliskiego lasu. Oczywiście w piękne dni, wszystkie okoliczne parkingi i drogi dojazdowe są mocno zakorkowane, ale zawsze można wyjechać trochę wcześniej i cieszyć się przyrodą od wczesnych godzin porannych. Jak dotąd pogoda mnie nie rozpieszczała, ale przekładało się to również na fakt, że dojazd i parkowanie nie stanowiły większego problemu. Takich desperatów, którzy mimo zawiei, deszczu i śniegu, chcieli pójść na spacer, nie było zbyt wielu. To się jednak niedługo skończy, bo prognozy pogody wskazują wyraźnie, że czeka nas sporo ciepłych i słonecznych dni.

śmieci

Zawsze podczas takich spacerów, zdumiewa mnie, jak wiele śmieci znajduję w lesie. Nie potrafię zrozumieć, co jest trudnego w zabraniu ze sobą pustej puszki, opakowania po soku czy butelki, gdy wcześniej targało się tam pełną. Zamiast tego lepiej cisnąć ją w krzaki. W rezultacie większość ścieżek leśnych przypomina wysypisko śmieci. Można tu znaleźć absolutnie wszystko. I o ile jeszcze te drobne śmieci można jakoś wytłumaczyć – chusteczka wypadła, butelka spadła i się stłukła itp. – o tyle porzucony w lesie akumulator, opona od traktora, albo pralka raczej nie są przypadkowo zagubionym drobnym przedmiotem.

Przecież z takim gabarytowym śmieciem, do tego lasu trzeba jakoś wjechać. Czasami znajduję takie obiekty głęboko w lesie, w miejscach, gdzie nijak nie da się dojechać samochodem. Zastanawiam się wtedy zawsze czy ktoś te rzeczy tam taszczy na plecach. Nie wygodniej byłoby pojechać na wysypisko, albo zostawić to w śmietniku pod blokiem?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.