korytarz ratunkowy

Korytarz ratunkowy

Niedawno jechałem odwiedzić znajomych mieszkających pod miastem. Droga prowadziła częściowo autostradą. Liczyłem, że dzięki temu skrócę sobie czas dojazdu, zamiast tłuc się po wąskich, podmiejskich drogach. Niestety, pech chciał, że na autostradzie zdarzył się wypadek. Dwa samochody najechały na siebie, nikt nie ucierpiał, ale droga była zablokowana i trzeba było czekać na służby drogowe. Miałem dzięki temu okazję zobaczyć, jak wygląda tworzenie korytarza ratunkowego na autostradzie. Wbrew obiegowej opinii, kierowcy rozjechali się elegancko na pas awaryjny z prawej i pas zieleni z lewej, zostawiając pośrodku szeroki przejazd dla służb ratunkowych.

korytarz ratunkowy

Niestety, nie jest to typowe zjawisko, bo w sieci można znaleźć mnóstwo filmów, na których widać, jak kierowcy podczas zakorkowania autostrady potrafią nie tylko nie zjechać na bok, ale i cofać środkiem drogi, albo jechać pod prąd. To karygodne zachowanie piętnowane jest przez pracowników pogotowia czy straży pożarnej i karane wysokimi mandatami przez policję. I bardzo słusznie, bo do takich zachowań nie powinno nigdy dojść. Podczas wypadku cenne są nawet sekundy, w czasie których może dotrzeć pomoc. Jeżeli to się nie uda, to może się kończyć śmiercią lub kalectwem poszkodowanych w wypadku.

Mam jednak wrażenie, że sytuacja ulega stopniowej poprawie. Programy w telewizji, filmy w sieci i apele odnoszą chyba skutek. Coraz więcej rodaków wie już jak zachować się podczas wypadku na autostradzie lub drodze ekspresowej. Dzięki temu powoli można zakładać, że jeśli to nam przydarzy się coś przykrego, to pomoc dotrze do nas na czas. Miejmy nadzieję, że nie trzeba będzie z tego korzystać.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.