kierunkowskaz

Kierunkowskaz

Mam wrażenie, że polscy kierowcy nie potrafią korzystać z kierunkowskazów. Coraz częściej zdarza mi się obserwować, jak na skrzyżowaniach nie używa się ich wcale. Nie ma znaczenia czy jedziemy w lewo, czy w prawo, nie ma potrzeby włączania kierunkowskazu. Zastanawiam się czy jest to podyktowane zwykłym gapiostwem, czy też istnieje jakieś głębsze umotywowanie tego problemu. Może wynika to z chęci oszczędzania żarówek? Przecież taka żarówka kosztuje majątek i jak trzeba ją wymienić raz na pół roku, to można zbankrutować. Co prawda, jak przez ostatnie 7 lat nie musiałem zmieniać ani jednej, ale co ja się znam.

kierunkowskaz

Już nie żartując, stwierdzam, że jest z tym naprawdę źle. Przy zmianie pasa na dwu- lub więcej pasmowej drodze oraz przy zmianie kierunku ruchu, zarówno na skrzyżowaniach z sygnalizacją, jak i bez, po prostu tego nie robimy. O ile jeszcze w miejscu, gdzie jest sygnalizacja i wyznaczony pas tylko do skrętu, to naprawdę nie jest problem, bo nie można pojechać gdzie indziej, o tyle w innych sytuacjach jest to nie tylko błędem, ale jest po prostu niebezpieczne. Dlatego bardzo uważam, gdy włączam się do ruchu na skrzyżowaniach gdzie główna droga zmienia kierunek, bo nie raz i nie dwa widziałem, jak ludzie skręcali bez kierunkowskazu. Gdybym polegał na tym co widzę, to miałbym auto do kasacji.

Trudno mi uwierzyć, że aż tylu kierowców jest rozkojarzonych i zapominalskich. To musi być głębszy problem, związany z błędną metodyką nauczania i interpretacją przepisów drogowych. Przez to wszystko na naszych zatłoczonych ulicach i drogach jest zdecydowanie niebezpieczniej. A przecież wystarczyłoby trochę więcej skupienia i pomyślunku.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.