Cthulhu

H.P. Lovecraft

Obserwuję z dużą fascynacją rosnącą ciągle popularność dzieł pewnego amerykańskiego pisarza. Mówię tu o Howardzie Philipsie Lovecrafcie, którego opowieści grozy osiągnęły teraz chyba apogeum popularności zarówno w Polsce, jak i na świecie. Jeszcze dwie dekady temu nie było to nazwisko zbyt popularne czy znane szerokiej publiczności. Dziś, jest praktycznie wszędzie, choć nie każdy zdaje sobie sprawę ile inspiracji w filmach, książkach, muzyce czy grach, pochodzi od człowieka, który na początku XX wieku pisał dziwne opowieści o potworach z kosmosu. Jego najsłynniejszy twór, Cthulhu, wrósł już w kulturę masową tak, że ciężko wyobrazić ją sobie bez niego.

Cthulhu

Przymierający głodem pisarz z lat 20. i 30. XX wieku podbija wyobraźnie prawie wiek później. Potwory z otchłani, które z takim pietyzmem starał się opisać bez jednoznaczności, stały się elementem popkultury. Na świecie zbiórki społecznościowe na gry i inne produkty związane z jego twórczością, biją rekordy popularności. Podobnie rzecz ma się w Polsce, a przecież Lovecraft nie miał najlepszego zdania o naszym narodzie. Zresztą miał nieszczególnie dobre również o wielu innych, a także o przedstawicielach innych ras niż biała.

Można powiedzieć, że był produktem swoich czasów, gdy rasizm był w modzie i wydawał się nikomu nie przeszkadzać. W dzisiejszych czasach poglądy pisarza z Providence na pewno nie przysporzyłyby mu fanów. Z drugiej strony, dzisiaj pewnie nie pisałby w taki sposób, pełen barokowych ozdobników i innych udziwnień. Prawdopodobnie zdziwiłaby go ta niezwykła popularność, która wydaje się stale rosnąć. Ciekawe czy to szaleństwo kiedyś się w końcu zatrzyma.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.