parking

Gdzie parkować?

Władze mojego miasta postanowiły, że na miejscu łączki, będącej psią kuwetą dla całej okolicy, wybudują kilka bloków. Pomysł nie jest specjalnie karkołomny, bo ludzie w końcu muszą gdzieś mieszkać. Problemem jest fakt, że z tych 200 kolejnych mieszkańców, każdy będzie miał samochód albo nawet dwa. A już teraz parkowanie pod domem przypomina twardy sport kontaktowy, gdzie dozwolone są wszystkie chwyty i nie bierze się jeńców. Nie dziwi fakt, że każdy chodnik obstawiony jest barierkami, blokadami i betonowymi kwietnikami, bo zdesperowani kierowcy, jakby mogli, parkowaliby nawet na własnych balkonach. Nie jest łatwo, a kolejny budynek tej sytuacji w żaden sposób nie poprawi.

parking

Pomijam oczywiście fakt, że rzeczoną łączkę można byłoby zrewitalizować i zmienić z kloaki w przyjemny park, który służyłby wszystkim mieszkańcom. Jeśli jednak dojdzie do sprzedaży działki i postawienia tam bloku, to jedyne co pozostanie desperatom mieszkającym przy mojej ulicy, a nie posiadającym garażu, to parkowanie przy odległym o pół kilometra markecie. Bo na miejsce przy domu naprawdę liczyć będą mogli tylko nieliczni. Niestety taki jest urok mieszkania w mieście. Nie każdego stać na miejsce postojowe czy garaż, a potem jest ciężko.

Oczywiście rozwiązaniem byłoby budowanie bloków, które mają dość miejsc postojowych dla wszystkich mieszkańców, ale to odbyłoby się przecież kosztem kubatury i mniejszych zysków. Na takie coś nie pozwoli sobie przecież żaden szanujący się deweloper. Kupując mieszkanie za grube pieniądze musisz jeszcze przygotować się na dodatkowe wydatki związane z parkowaniem. Nie zanosi się, aby to kiedykolwiek miało się zmienić.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.