samochód elektryczny

Elektryk na drodze

Niedawno czytałem serię kilku interesujących artykułów, dotyczących samochodów elektrycznych. Różnorodni eksperci wywodzili w nich, że auta elektryczne są droższe od spalinowych, a do tego zostawiają większy ślad emisyjny. Wydaje się to dość niedorzeczne, ale jeśli spojrzy się na sprawę całościowo, można dostrzec w tym sporo racji. Pierwszą i najważniejszą sprawą są akumulatory. Pech chce, że anody i katody, aby osiągnąć odpowiednią wydajność, muszą być robione z metali ziem rzadkich. Jak sama nazwa wskazuje, są to metale, które nie występują powszechnie na ziemi. Ich największe złoża znajdują się w Chinach, a ten kraj przestał udawać, że jest źródłem tanich surowców i siły roboczej. Stąd producenci samochodów elektrycznych de facto wynajmują klientom akumulatory.

samochód elektryczny

Kupując samochód elektryczny jesteśmy właścicielami samej budy i kilku innych elementów, ale nie akumulatorów. One stanowią własność producenta. Głównie dlatego, że zależy im na jak najwyższym stopniu recyklingu substancji użytych do ich tworzenia. Akumulator, który nie nadaje się już do używania w samochodzie, może się przecież sprawdzić w instalacjach domowych. A zastanawialiście się dlaczego prawie wszędzie można spotkać pudełka na zużyte baterie? To także efekt zapotrzebowania na pierwiastki w nich zawarte. Okazuje się, że recykling jednak może być opłacalny.

Niestety koszt użytkowania samochodu przelicza się na liczbę lat, przez które z niego korzystamy. Jeżeli planujemy wymianę auta co trzy lata, to inwestycja w elektryka nam się nie zwróci. Zwłaszcza, że energia elektryczna w naszym kraju nie robi się tańsza. Dopiero dłuższy czas eksploatacja samochodu elektrycznego zwiększa jego opłacalność.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.