kawa

Dojechać bezpiecznie

Odkąd zdobyłem uprawnienia do prowadzenia samochodu, zawsze pilnowałem, aby w trasę wyruszać wypoczętym. Nie ma znaczenia, czy mam tego dnia przejechać sto, dwieście czy więcej kilometrów. Najważniejsze jest, abym jechał spokojnie, nie spiesząc się i po odpowiedniej dawce snu. Bywa, że wyruszam w drogę bardzo wcześnie rano. Robię tak, by uniknąć korków, albo żeby skorzystać jeszcze z dnia, gdy dotrę na miejsce. Jednak nawet w takich sytuacjach dbam o to, żeby mieć za sobą osiem godzin snu. Wiem po prostu, że odpowiadam za bezpieczeństwo swoje, pasażerów, ale też innych użytkowników drogi.

kawa

Niestety, wielu innych kierowców zdaje się o tym zapominać. Nie raz i nie dwa można usłyszeć o wypadkach spowodowanych zaśnięciem za kierownicą. Wbrew pozorom jest o to niezwykle łatwo i przytrafić się to może nawet najlepszym kierowcom. Oczywiście można wspomagać się kawą czy napojami energetycznymi. Wielu ludzi stosuje metodę na otwieranie okna i wpuszczanie zimnego powietrza, ale to wszystko środki tymczasowe, które nie usuwają podstawowej przyczyny – zmęczenia.

W trasie można się oczywiście zatrzymać i zdrzemnąć. Jest to całkiem dobra metoda o wysokiej skuteczności. Nie tylko własne doświadczenia dowodzą, że kwadrans snu znacząco poprawia sprawność kierowania pojazdem i szybkość podejmowanych reakcji. Nie na darmo zawodowi kierowcy mają obowiązek robienia sobie przerw co cztery godziny jazdy. Rozprostowanie kości, krótka gimnastyka i kubek ulubionego napoju z pewnością poprawią bezpieczeństwo. Zawsze wyznaję zasadę, że lepiej dojechać do celu pół godziny później niż się planowało, ale cało i bezpiecznie.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.