Czystość przede wszystkim

Zawsze szanowałem ludzi, którzy dbają o czystość miejsc, w których przebywam. Wiem ile wysiłku kosztuje doprowadzenie do porządku własnego biurka, o mieszkaniu nie wspominając, aby nie doceniać pracy innych. Szczególnie podziwiam ludzi pracujących w dużych sklepach, którzy muszą ogarnia bałagan zostawiany przez klientów. Wiadomo, że pierwszą ofiarą tłumów gości będą podłogi. Dlatego tak często w sklepach widzi się jeżdżące szorowarki do posadzek, które usuwają naniesiony brud, a także wszystko, co klienci rozlali czy zrzucili na podłogę. W wielu sytuacjach jest to przypadek, ale nie raz i nie dwa widziałem ludzi, którzy rozlewali coś specjalnie.

Teoretycznie mamy zamiłowanie do czystości, ale czasami mam wrażenie, że ogranicza się ono tylko do naszego własnego podwórka. Jeśli trzeba sprzątnąć po sobie w lesie, pracy czy sklepie jest już znacznie gorzej. Uznajemy, że skoro już po obiekcie porusza się szorowarka do posadzek, to zdejmuje to z nas obowiązek choćby podstawowego dbania o czystość. Mamy wrażenie, że wszystko zostanie zrobione za nas. Panuje jakieś poczucie sztucznej wyższości i totalny brak empatii w tym zakresie. Nie potrafię tego zrozumieć, ale obserwuję nad wyraz często.

Przyznam, że lubię obserwować, jak po sklepie przemieszcza się szorowarka do posadzek. Najciekawsze są te wielkie maszyny, na których operator może jechać, a nie musi pchać ich przed sobą. To naprawdę wielkie kombajny czyszczące o dużej mocy i funkcjonalności. Niesamowicie się obserwuje, jak w kilka chwil czyszczą wszystko, co znalazło się na podłodze. Zresztą nie wyobrażam sobie, jak inaczej można utrzymać czystość w wielkopowierzchniowych sklepach.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.