składak

Rower składany – mój nowy plan zakupowy na wiosnę

Idzie zima, nawet jeżeli meteorologowie i kalendarz mówi nam o pierwszym miesiącu jesieni. Nawet podczas tej pory roku nie można komfortowo poruszać się na rowerze bez obawy o złapanie jakiegoś choróbska. Rower jest po aucie i drugim środkiem transportu, które niemal każdy mężczyzna posiada i chętnie stosuje na krótszych dystansach. Dopiero trzeci jest motocykl. Rower składany to moje nowe objawienie, na które pójdą moje oszczędności najbliższej wiosny. Czym jest, jakie są jego rodzaje i dlaczego warto zastanowić się nad jego zakupem?

To nie składak, a coś bardziej pomysłowego

rower
źródło: http://foter.com/

Składaki to stary typ rowerów, którego złożenie jest czynnością, którą wykonuje się po zakupie i w momencie transportu. Ciągłe rozkładanie i składanie tego taniego roweru mogłoby spowodować zniszczenie łącznika. Aczkolwiek to nie główna przyczyna, dla której składaki nie podbiły rynku mobilnych rowerów. Ich problem to zbyt duża masa, rozmiar i toporna konstrukcja. To tanie rowery, na których bazie powstały składaki z prawdziwego zdarzenia. Miejskie składane rowery stały się popularne poprzez akcję na portalu crowdfundingowym. Projekt lekkiego miejskiego jednośladu z czasem skopiowało wielu twórców rowerów, oferując modele znacznie tańsze niż ufundowany składak. Jednak to, co widziałem tydzień temu to kolejny twór niezależnego producenta. Objawił mi się rower górski z nadnaturalnie dużymi kołami, którego właściciel złożył go w pół i oparł o ławkę. Chwilę po tej sytuacji zajrzałem na allegro w poszukiwaniu podobnego egzemplarza i znalazłem go w cenie 1299 i 1499 złotych. To cena dobrego roweru górskiego lub podstawowej nowej kolarzówki. W opisie przedmiotu znalazłem informacje odnośnie do markowych biegów Shimano, wspornika kierownicy firmy Pelikan i aluminiowych pedałów. Jeżeli moje plany zakupowe się powiodą, na blogu pojawi się szczegółowa recenzja tego modelu.

Pełnowymiarowy rower górski o futurystycznym wyglądzie i do tego składany w pół to marzenie kolarza amatora, który na jednośladzie przemieszcza się po miejskiej dżungli. Takie konstrukcje są bliższe zwykłemu śmiertelnikowi. Natomiast drogie miejskie rowery składane, to dalej gadżet stanowczo przepłacony z powodu internetowej reklamy, jaką dał mu kickstarter.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload the CAPTCHA.